Odcinek 51 .

Wróciłam !!! <3

Adam stał oparty  o auto na parkingu przed  dworcem. Czekał na swoje siostrę- Magdę,  ma 22 lat i jest studentką prawa na Uniwersytecie w Warszawie. Kiedy zobaczył  tłum wychodzący z holu  , postanowił udać się z pomocą. Spodziewał się, ze siostra będzie mieć duża walizkę. Nie mylił się. Ciągnęła dużą czerwoną  torbę na kółkach.  Gdy  zobaczyła brata puściła walizkę  i rzuciła się Adamowi na szyję .
-Cześć mała – powiedział Adam wtulając się we włosy siostry. Bardzo za nią tęsknił.
-Część Braciszku. Stęskniłeś się za mną ? Bo ja tak :D
- No pewnie . Choć. Zabiorę Cie na kolację bo pewnie głodna jesteś.
-Dziękuję. Przed wyjazdem mama wepchnęła we mnie obiad  .. i tak zgłodniałam.
- A bo Ty jesteś krową i masz 3 żołądki.
- świnia ! – powiedziała siostra przy czym dała mu w bok
- chrym chrym.
Wsiedli w auto i pojechali na plebanię. W czasie jazdy Magda napisała SMS  mamie , ze już jest i że jest wszystko ok. .
-A proboszcz wie, że przyjeżdziam ?
-Tak . Dowiedział się dziś przy śniadaniu .
- Wiesz od tygodnia , ze będę a dopiero dziś go powiadomiłeś ? Szybki jesteś :D
- No ba . We wszystkim szybki jestem
- A w tych sprawach też ? :D
- Nie przesadzaj mała, dobrze ? ale do twojej świadomości. W tych też.
- No nie denerwuj się bo się szybko zestarzejesz! Słyszałam , że wasz proboszcz to niezłe ziółko jest.
Adam posłał jej pytające spojrzenie , choć znał prawdę bo może ma swoje mieszkanie ale mają wspólną kuchnię.
- No wiesz, laski, ćpanie itp.
- Nie powinienem mówić ale zgadzam się :D
- Kochany jesteś.
Po godzinie 17 dojechali już do domu. Magda szybko się wykąpała i poszli wspólnie na obiad.

***

- I jak tam stary ? – powiedział tato Ani do Marka –rzucając wędkę do Morza z Molo
- Jak widzisz. Cieszę się, że jestem tu z Wami . Na prawe i jeszcze raz dziękuję za propozycję.
- Nie ma sprawy. Jesteś moim oraz Ani przyjacielem. Cieszymy się z Twojego towarzystwa .
- Dziękuję.
- Mam do Ciebie pytanko.
-Wal.
- Jaki jest Adam ?
Marek czuł , że będzie o nim mowa. Bo na miejscu Józka , sam bym je zadał, jak by widział, że ten koleś kręci się przy córce.
- A co byś chciał wiedzieć konkretnie ?
- Wiem, że Ania i on są teraz blisko . Nie potępiam tego, Bo Adam tez jest facetem . Rozumiem go doskonale  ale chcę wiedzieć, czy on jest godny mojej córki.
- HM.. Adam jest bardzo inteligentny, Mądry oraz jak zauważyłeś przystojny. Sporo przeżył w życiu wiec  zna  się troszkę na nim .    Osobiście uważam, ze on jest idealny dla Ani. Choć wiem, ze komplikuje sprawę, to, że jest księdzem.
- Tak. Boje się, że pewnego dnia Ania przyjdzie zapłakana do domu z  wieścią, że Adam odchodzi.
- Jeśli   ten związek będzie na tym etapie co jest, to za 2-3 lata bym się nie zdziwił , jak będzie taka  sytuacja.
- A na jakim etapie może być  ?
- Wiesz. Zdarza się, że kapłani odchodzą ..
- Hmm No dobrze. Zobaczymy. Ale  Jak zobaczysz, ze Adam cos robi jej wbrew jej woli to staniesz po jej stronie? Obronisz jej? To jest moja księżniczką. Nie wybaczyłbym sobie , jeśli cos się jej stanie.
- Spokojnie . Obronie i dam w pysk. Jeśli  chcesz :D
- Oczywiście :D  Jak coś, to Monika właśnie tez rozmawia z Ania na ten temat wiec nie czuj się wyróżniony
- Oh nie  ! A ja myślałem, że jestem oczkiem  waszej  głowie !
- A ktoś mówił, że jesteś debilem ?
- Tak. Słyszę to systematycznie od Twoje córki.
- Ale ja mam mądrą ta córkę. !
- ha ha ha ! Ale tak na poważnie to dobrze, że porozmawiają. Może cos Monia doradzi Ani.
- JA TEŻ mam taką nadzieję. Ej  Ty wędka !
Marek złowił 3-kilowego Dorsza.
- Ha ! Widzisz dziadku !!!! 1-0 dla mnie  :D
- Zamknij się gówniarzu ….. Ale możesz iść po piwo .
- Ok ale ja nie będę Cię niósł do domu
- Zamknij się !
- kochanie no !
Józek miał buraka na twarzy, ponieważ szły trzy kobiety i się odwrócili na słowa „ kochanie „
- Jesteś genialny Maruś. Pewnie pomyśleli, ze Cie bzykam .
-Ej jesteś dobre w te klocki. Oh ten język !!!
- O bosz ..z kim ja żyję !
- Powinieneś być zachwycony, że jesteś ze mną na wakacjach !
-Idziesz po te piwo czy nie ?
- idę.